...

...patrzeć przez zielone...
sobota, 04 lutego 2012

Wiecie co to samosy? To pierożki indyjskie, smażone na głębokim tłuszczu. Warzywne lub mięsne nadzienie zawinięte w ciasto, podawane z sosami (np.: śliwkowym lub jogurtowo-miętowym).

Ja ostatnio często robię sobie coś, co smakuje jak nadzienie do tych pierożków, a przepis dostałam od przyjaciółki.

Prawie jak samosy

Ok. 6 niewielkich ziemniaków
1/2 główki  kalafiora
1/3 opakowania mrożonego zielonego groszku
1/3 puszki pomidorów bez skórki

sól, asafetida, pokruszone chili, kumin, kurkuma, garam masala, mielona kolendra, olej

Na głęboką patelnię o grubym dnie wlewam 3 łyżki oleju, wsypuję kumin i czekam, aż się chwilę podsmaży, dodaję chili (suszone chili pokruszone na drobne kawałeczki, do dostania w sklepach z indyjskimi przyprawami) i kurkumę. Chwilę podsmażam i dodaję surowego kalafiora i ziemniaki pokrojone na małe kawałeczki. Mieszam dokładnie z przyprawami, dokładam mrożony groszek. Dosypuję garam masala (ok. łyżeczki) i mieloną kolendę (również łyżeczkę), na końcu wsypuję nieco asafetidy (również do kupienia w sklepach z przyprawami z Indii). Mieszam, dokładam pomidory i wlewam ok 1/szklanki wody. Przykrywam pokrywką i zostawiam do czasu aż warzywa będą miękkie. Mieszam dość często, żeby sie warzywa nie przypaliły. W razie potrzeby można dolewać nieco wody.

Gotowe danie podaję z sosem z jogurtu greckiego wymieszanego z garam masala.

Smacznego!

niedziela, 20 listopada 2011

Dawno mnie tu nie było. :(

RE-reaktywacja bloga jest związana z dietą, na jakiej teraz jestem. Obostrzenia zmusiły mnie to poszukiwania nowych smaków.

Na dzisiaj nie jem:

mięsa, ryb, jaj, serów pleśniowych, cebuli, czosnku, produktów takich jak żelatyna, podpuszczka (staram się, ale chyba nie do końca mi wychodzi), kakao, czekolady. Nie używam octu. Nie palę, nie piję alkoholu, herbaty (oprócz prawdziwych owocowych), kawy (poza zbożową, tak dla mnie to też kawa).

Pieczywo wypiekam sama w domu.

I właśnie to ostatnie - radość z wypiekania pieczywa w domu - jest najjaśniejszym punktem w diecie. :) Jestem zbyt leniwa i mam zbyt małą kuchnię (coś ok 4 m2), abym mogła szaleć z żeliwnymi garnkami, zagniataniem etc. Nie chce mi się też na razie pilnować zakwasu (choć wiem, że to naprawdę nietrudne). Kupiłam maszynę do chleba. Co 2-3 dni piekę mały pachnący bochenek chleba bez żadnego wysiłku. I mam już kilka świetnych przepisów, które żal byłoby trzymać tylko dla siebie. :)

Lubicie płatki owsiane? Bo ja bardzo. Dlatego dzisiaj dumnie prezentuję chleb z płatkami owsianymi o delikatnym, bardzo łagodnym smaku. Wilgotny. Pyszny.

Chleb z płatkami owsianymi

(do maszyny produkty należy wkładać w poniższej kolejności)

200 g maślanki
130 ml letniej wody
1 łyżeczka suchego zakwasu (jeśli nie jest bardzo stężony, można dodać więcej, ale proponuję nie szaleć z ilością, maślanka i tak zakwasi chleb)
40 g płatków owsianych
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka miodu gryczanego (lub innego dowolnego)
260 g mąki pszennej pełnoziarnistej Lubella
170 g mąki żytniej razowej
1 łyżeczka suszonych drożdży

Wszystkie produkty w podanej powyżej kolejności umieścić w automacie do chleba. Nastawić maszynę na program podstawowy, ze średnią skórką (czas ok 3h), waga 1 lb.

Po wyrobieniu ciasta można zwilżyć je wodą na wierzchu i posypać płatkami owsianymi.

Upieczony chleb wyjąć z maszyny, usunąć mieszadło (mnie nie przeszkadza dziura w chlebie, ale można mieszadło usunąć wcześniej, przed upieczeniem) i wystudzić.

Smacznego!

 

 

niedziela, 16 maja 2010

Pyszna sałatka, która właśnie zniknęła z talerzy, wymyślona z tego, co zalegało w lodówce. Wpis "kupa mięci". Bezzdjęciowy.

Sałatka z łososiem

duża garść  dowolnej sałaty porwanej na kawałki
kawałek wędzonego "na ciepło" łososia  (wielkość mniej więcej jak "dzwonek" łososia, taki niewielki)
pół pomarańczy
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka octu balsamicznego
sok z połowy cytryny
pieprz
suszony cząber
zioła prowansalskie

Sałatę wymieszać z łososiem podzielonym na małe kawałeczki, dorzucić kawałeczki pomarańczy.

W małej szklance wymieszać sos: sok z cytryny połączyć z oliwą z oliwek, octem balsamicznym i przyprawami (według uznania). Ja wymieszałam po prostu niedbale łyżką, byle trochę się składniki połączyły.

Sos wylać na sałatkę, wymieszać i jeść :-)

Smacznego!

ps. Sałatę - najzwyklejszą - dostałam od mojego dziadka, który uprawia ją sobie w maleńkiej, przydomowej szklarni, wybudowanej własnoręcznie ze starych okien. Jestem z niego bardzo dumna, a sałata jest pyszna i baaaaardzo zdrowa ! :-)

wtorek, 11 maja 2010

Na jedno z weekendowych śniadań zażyczyłam sobie... pancakes'ów z bananami, które znalazłam u Dorotus76. ON zrobił :-) Pyszności. Polecam bardzo ten przepis.

Pancakes z bananami

1 szklanka mąki
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki cukru pudru
1 ¼ szklanki maślanki lub kefiru (u nas jogurt naturalny wymieszany ze zsiadłym mlekiem)
1 jajko, roztrzepane
2 łyżeczki syropu klonowego
20 g roztopionego masła
1 - 1,5 banana (około 200 g bez skórki), pokrojony cieniutko

Dodatkowo do podania: syrop klonowy

Do naczynia przesiać mąkę, wsypać cukier i proszek, wymieszać. W drugim naczyniu wymieszać roztrzepane jajko, maślankę, syrop i roztopione masło, wmieszać pokrojone banany. Zawartość naczyń połączyć, wymieszać.

Smażyć na nieprzywierającej patelni (bez tłuszczu). Przewracać na drugą stronę gdy na powierzchni placka pokażą się pęcherzyki, smażyć do koloru brązowego.

Podawać z syropem klonowym.

Pycha!!!

poniedziałek, 10 maja 2010

Pyszne są takie wytrawne muffinki, dobre jako przekąska. Choć następnym razem zrobię mniejsze, w formach a la "magdalenki". Takie większe, pieczone w formie na muffinki - nie do końca wiem, jak je zakwalifikować. Nie zastąpią kanapek, nie są dobre też na obiad do pracy. Za to malutkie "kąski" będą idealne na imprezę w domu z przyjaciółmi.
Przepis znalazłam na świetnym blogu "Bea w kuchni".

Wytrawne muffinki z serem i oliwkami

100 g sera Fourme d'Ambert (lub innego sera plesniowego typu Roquefort - taki właśnie miałam)
100 g śmietany (u mnie 12%)
3 jajka
130 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
40 g zielonych oliwek (u mnie ‘faszerowane’ papryką jalapeno)
szczypta soli, pieprz

Ser pokroić w małą kostkę i odstawić na około godzinę by ‘zmiękł’. Ser wraz ze śmietaną rozetrzeć widelcem tak, by otrzymać w miarę kremową konsystencję. Wbić jajka i dobrze wymieszać.

Następnie dodać stopniowo przesianą z proszkiem mąkę oraz drobno pokrojone oliwki, doprawić do smaku (lepiej uważać z solą) i dobrze wymieszać.

Natłuścić foremki (muffinkowe, babeczkowe lub "magdalenkowe"; ja użyłam formy do muffinek oraz papierowych papilotek, nie potrzebowałam ich więc natłuszczać) i napełnić je farszem serowym. Piec w temperaturze 200°C : w formach muffinkowych / babeczkowych piec ok. 20-25 minut (w zależności od ich wielkości), w ‘magdalenkowych’ nieco krócej.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14
O autorze
Zakładki:
Ja - inaczej
Klikam i ściągam
Lubię
Szablon
Zagon znajomych